20 lipca 2010

Sobie - ku pamięci

Innym - ku przestrodze. 
(chociaż wątpię, żeby ktokolwiek inny był do czegoś takiego zdolny)

Jeśli samochód:
- podzwania przy zapalaniu
- rzęzi na wysokich obrotach
- 'coś się słaby robi'
to najlepszy moment na sprawdzenie poziomu oleju w silniku BYŁ JAKIEŚ DWA TYSIĄCE KILOMETRÓW WCZEŚNIEJ TY BEZNADZIEJNY DEBILU !

Ależ byłem wczoraj zły na siebie. Wołami parchatymi mi powozić, a nie porządnym autem !
Mam nadzieję, że nie narobiłem poważnych szkód...

5 komentarzy:

  1. Podzwania w sensie "dzyń, dzyń"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaworami podzwania. Czy czym tam (słabo się znam na silnikach). Może właściwsze byłoby określenie 'klekoce', ale dla mnie to podzwanianie. Na trwogę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypominam szanownemu koledze, że woły parchate też podzwaniają. Łańcuchami. A wcale oliwienia nie wymagają.

    OdpowiedzUsuń
  4. I są bardziej ekologiczne. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy muszą się dziać niedobre rzeczy, żebyś się wziął do roboty? Pisz leniu!

    OdpowiedzUsuń